O mnie

Kim jest NieFikcyjna?

Hej! Miło mi Cię powitać na moim blogu. Prowadzę go od 2 października 2014 roku i już na wstępie powiem, że to dla mnie spory sukces, bo blogów w życiu miałam dużo, ale mój słomiany zapał sprawiał, że nigdy nie prowadziłam ich zbyt długo. Bohater Fikcyjny okazał się dla mnie miejscem, które w jakiś sposób jest już częścią mnie.

Mam na imię Sandra, mam 20 lat. Pochodzę z Torunia, a aktualnie studiuję w Warszawie na I roku filologii polskiej. Od II roku zacznę specjalizację redaktorsko-wydawniczą, ponieważ w przyszłości chciałabym pracować w wydawnictwie, by być jak najbliżej literatury, czyli czegoś, co uwielbiam. Czytam od zawsze, choć mój książkoholizm zdecydowanie pogłębił się, odkąd prowadzę bloga. (Taki tam przyjemny skutek uboczny).

Staram się dawać szansę każdemu gatunkowi książek, jednak nie przepadam za erotykami i romansami pisanymi dla samego romansu, nie jestem także przekonana do książek fantasy. Najczęściej sięgam po powieści z „cięższym klimatem” – thrillery, kryminały, horrory, powieści grozy, sensacyjne, historyczne. Lubię również szeroko pojętą literaturę piękną, książki obyczajowe i literaturę faktu. Coraz częściej, z czystej ciekawości, sięgam po książki młodzieżowe, aczkolwiek nie jest to mój ulubiony gatunek. Nie ma dla mnie znaczenia, czy autor jest zagraniczny czy polski – a przynajmniej już nie. Kiedyś miałam dziwne uprzedzenia do twórczości polskich pisarzy, ale teraz zdecydowanie uległo to zmianie. Moim ulubionym autorem wszech czasów jest Stephen King. Cenię sobie także twórczość Stiega Larssona (niestety tu skromną, ale jednak), Harukiego Murakamiego, Carlosa Ruiza Zafóna czy Remigiusza Mroza.

A coś spoza tematu książek? Ważna jest dla mnie muzyka, bez niej, tak jak bez książek, chyba nie mogłabym żyć. Słucham głównie rocka, metalu i grunge'u. Poza tym jestem aktywnym kibicem żużlowym – kibicuję oczywiście toruńskiemu klubowi, Get Well Toruń. Troszeczkę też interesuję się kulturą japońską. Kocham wszystkie zwierzęta, ale jestem totalną psiarą. Nie lubię dzieci. Kiedyś trochę pisałam, na razie skupiam się na poznawaniu literatury, więc pisanie zawiesiłam, ale niewykluczone, że kiedyś do tego wrócę. Po cichu marzę o wydaniu własnej książki (a właściwie własnych książek), ale nic na siłę.

Nie boję się mieć własnego zdania, dlatego moje recenzje są zawsze szczere. Staram się być jak najbardziej obiektywna, choć wiadomo, że coś takiego, jak obiektywna recenzja, nie istnieje. Swoje uwagi staram popierać się dobrymi argumentami. Nie oceniam książek po okładce ani też po autorze, gatunku, tematyce itd. Przykładam dużą wagę do poprawności, szeroko rozumianej. Chcę, aby moje recenzje były jak najbardziej przydatne, ale i dobrze napisane.

Jeśli chciałbyś poznać mnie jeszcze lepiej, zapraszam do posta, w którym wypisałam 50 faktów o mnie (choć, szczerze mówiąc, po roku już nie wszystko się tam zgadza).

Miło mi, że zajrzałeś na mojego bloga, mam nadzieję, że zostaniesz na dłużej. Pamiętaj – jeśli czytasz, miło byłoby, gdybyś skomentował. Komentarze niezwykle motywują!


1 komentarz:

  1. Co za zbieg okoliczności! Niecały miesiąc temu założyłam bloga o nazwie "Fikcyjna Bohaterka", nie, nie wiedziałam, że istnieje inny blog o bardzo podobnej nazwie, prowadzony także przez dziewczynę zakochaną w książkach i chcącą pracować w wydawnictwie (tak, ja pomimo młodego wieku też wiem gdzie chcę pracować, i tak w wydawnictwie). Mój blog jak już wcześniej wspomniałam nazywa się "Fikcyjna Bohaterka" i został stworzony bym mogła gdzieś w internecie recenzować książki.
    Chociaż na razie jest tylko jedna recenzja na 4 posty, miło by było jakbyś wpadła i zostawiła po sobie ślad. Pod spodem wklejam linka:
    https://fikcyjnabohaterka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń