9 grudnia 2017

#107 Podsumowanie listopada 2017 + stosik


Najgorszy miesiąc – jeden z najdotkliwszych wrzodów na dwunastnicy roku, jak to ładnie powiedział Tuwim – już za nami. Przyznam szczerze, że w tym roku był dla mnie wyjątkowo łaskawy i nie przypominam sobie, żeby dopadło mnie jesienne lenistwo czy ogólna niechęć do wszystkiego, w tym także czytania. Listopad zakończyłam z dobrym czytelniczym wynikiem i nie mam na co narzekać. To co? Kilka słów na wspomnienie listopada. Zapraszam!

26 listopada 2017

[163] Wycieczka na Suwalszczyznę – „Gałęziste”


Zastanawiające, że w całej tej wojnie pomiędzy ateistami a wierzącymi rozważa się tylko dwie możliwości – Bóg istnieje albo nie.
A co jeżeli jest trzecia…?

21 listopada 2017

[162] Nic nowego – „Doskonała”


Aby ktoś mógł wygrać, ktoś musi przegrać. A żeby ta osoba mogła wygrać, najpierw musi coś stracić.
Ironia sprawiedliwości jest taka, że uczucia, które ją poprzedzają, i te, które z niej powstają, nigdy nie są w pełni uczciwe i zrównoważone. Nawet sama sprawiedliwość nie jest idealna.